O serwisie
O nas
artidiy.pl powstał z jednego spostrzeżenia: większość poradników DIY mówi, co zrobić, a nie mówi, ile to zajmie, ile kosztuje i czego naprawdę nie trzeba kupować.
Co robimy inaczej
Każdy projekt otwiera się kartą projektu — czasem, przedziałem kosztu, poziomem trudności, listą materiałów i narzędzi. Do tego osobna lista rzeczy, których kupować nie musisz, bo w tej branży najłatwiej wydać pieniądze na zestaw startowy, który wychodzi drożej niż te same rzeczy kupione osobno.
Nie podajemy jednej wymyślonej ceny. Podajemy przedział i mówimy, od czego zależy: dolna granica to wariant, w którym część rzeczy masz już w domu, górna — gdy kupujesz wszystko od zera.
Skąd biorą się tematy
Nie zgadujemy, co ludzi interesuje. Mapa serwisu liczy 900 tematów w 44 działach i jest zbudowana z realnych zapytań wpisywanych w wyszukiwarkę wraz z ich miesięcznym wolumenem. Pytania w sekcjach „najczęstsze pytania" to również prawdziwe zapytania — skrócone do najkrótszej formy, w jakiej ludzie je faktycznie zadają, a nie przeformułowane na ładniejsze.
Publikujemy od tematów najłatwiejszych do wypozycjonowania, nie od najgłośniejszych. Dzięki temu serwis rośnie w kolejności, w której realnie może komuś pomóc.
Czego tu nie znajdziesz
- Instrukcji ingerencji w instalację elektryczną, gazową i w ściany nośne. Piszemy tylko o tym, co wolno i da się bezpiecznie zrobić samemu, a przy resztzie mówimy wprost: tu potrzebny jest fachowiec z uprawnieniami.
- Wymyślonych opinii i zdjęć „realizacji czytelników", których nikt nie przysłał. Sekcja od czytelników bywa pusta i to jest w porządku — wypełnimy ją, gdy przyjdą prawdziwe zgłoszenia.
- Cen wziętych z powietrza.
Autorstwo
Do uzupełnienia: dane autorskie. Obecnie treści firmuje „Redakcja artidiy.pl". Zanim serwis trafi do szerszej promocji, w tym miejscu stanie konkretna osoba z opisem doświadczenia i zdjęciami własnych realizacji — bo w DIY „kto to sprawdził" waży więcej niż w wielu innych tematach.
Masz pytanie albo poprawkę do konkretnego poradnika? Napisz do nas.